|
Czy Polsce zagraża inwazja szerszeni? |
|
Wpisany przez Anna Bogusz
|
|
Bezpośrednim skutkiem globalizacji jest powiększająca się lista gatunków inwazyjnych. Wiele z nich poszerza znacznie zasięgi swojego naturalnego występowania, co stanowi nie lada wyzwanie dla miejscowej fauny czy flory, która musi stawić czoło nowym zagrożeniom. Na podbój Europy wyruszył szerszeń azjatycki, który staje się pogromcą francuskiej populacji pszczół.
Wielu przybyszy z odległych krajów nie potrafiłoby dotrzeć o własnych siłach na nowe tereny. Pomaga im w tym globalizacja. Gdyby nie człowiek, musiałyby pokonać morza i oceany, przebyć lub przefrunąć tysiące kilometrów. Oczywiście zmiana zasięgu danego gatunku może być wywołana przez zmieniający się klimat czy brak pożywienia, jednak w dużej mierze to człowiek przyczynia się do wielu migracji. Gatunki obce dla danego obszaru mogą wywołać prawdziwą rewolucję. Miejscowe taksony, które nie będą umiały poradzić sobie z przybyszami, zostaną zepchnięte na gorsze siedliska, a w konsekwencji mogą być zagrożone wyginięciem. Jednak nie każdy gatunek obcy dla danego terenu staje się gatunkiem inwazyjnym. Procesem tym rządzi tzw. reguła dziesiątek, według której przeciętnie jeden na dziesięć gatunków obcych wymyka się spod kontroli. Spośród tych gatunków tylko 10 proc. podlega naturalizacji, a spośród nich dopiero jeden gatunek na dziesięć staje się gatunkiem inwazyjnym.
|